PKO BP Ekstraklasa 2025/2026 – kto zaskoczył, a kto zawiódł?

Sezon 2025/26 przeszedł już do historii. Nie brakowało w nim niespodzianek, sensacyjnych wyników i rozczarowań. Mistrzostwo Polski trafiło do Poznania, wicemistrzostwo okazało się udziałem jednej z największych rewelacji rozgrywek, a kilka klubów, które przed sezonem miały ambitne cele, nie spełniło oczekiwań swoich kibiców. Jak co roku końcowa tabela nie mówi wszystkiego, dlatego warto spojrzeć na wyniki poszczególnych drużyn przez pryzmat przedsezonowych prognoz, potencjału kadrowego oraz przebiegu całych rozgrywek. Kto może uznać miniony sezon za sukces, kto zrealizował plan minimum, a kto ma powody do rozczarowania?

1. Lech Poznań +

To zdecydowanie najlepszy sezon „Kolejorza” od wielu lat. Plus nie wynika wyłącznie z mistrzostwa Polski – poznaniacy byli najlepszą drużyną ligi, a do tego bardzo dobrze pokazali się w Europie. W Lidze Konferencji dotarli do 1/8 finału, a w Pucharze Polski odpadli dopiero w ćwierćfinale po meczu z Górnik Zabrze. Klub zrobił wyraźny krok do przodu sportowo i organizacyjnie.

2. Górnik Zabrze +

Jeszcze w poprzednich sezonach był to raczej ligowy średniak, tymczasem teraz zabrzanie zostali wicemistrzem Polski. Klub wyszedł z problemów finansowych, a świetny sezon przypieczętował zdobyciem Pucharu Polski. Jeden z największych pozytywnych bohaterów rozgrywek.

3–4. Jagiellonia Białystok / Raków Częstochowa 0

Oba zespoły były typowane do walki o czołowe lokaty i ostatecznie nie zawiodły, ale trudno też mówić o pełnym sukcesie. Zarówno w Białymstoku, jak i w Częstochowie można było liczyć na miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów. Solidny sezon, ale bez efektu „wow”.

5. GKS Katowice +

Jedna z największych niespodzianek sezonu. Drużyna bez wielkich gwiazd i z ograniczonym budżetem wywalczyła awans do europejskich pucharów, a dodatkowo dotarła do półfinału Pucharu Polski. Bardzo dobrze poukładany zespół.

6. Legia Warszawa –

Dla „Wojskowych” to ogromne rozczarowanie. Po fatalnej jesieni próbowali odbudować się wiosną, ale przez cały sezon nie byli realnym kandydatem do mistrzostwa. Największy problem? Brak awansu do europejskich pucharów.

7. Zagłębie Lubin 0

Po 25 kolejkach „Miedziowi” byli liderem Ekstraklasy i na Dolnym Śląsku zaczęto marzyć o Europie. Końcówka sezonu była jednak znacznie słabsza i ostatecznie skończyło się na siódmym miejscu. Trochę niedosyt, ale tragedii też nie ma.

8. Wisła Płock +

„Nafciarze” byli jedynym beniaminkiem, który nie tylko się utrzymał, ale również zakończył sezon w górnej połowie tabeli. Przez długi czas realnie walczyli nawet o europejskie puchary. Zdecydowanie najlepszy z beniaminków.

9. Pogoń Szczecin –

Klub miał aspiracje pucharowe, inwestował spore pieniądze i sprowadzał doświadczonych zawodników. Tymczasem skończyło się miejscem w środku tabeli. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań.

10–12. Radomiak Radom / Korona Kielce / Motor Lublin 0

Typowi ligowi średniacy. Każdy z tych klubów przeżywał w sezonie różne turbulencje, ale ostatecznie dość spokojnie zapewnił sobie utrzymanie.

13. Cracovia –

Jeszcze po rundzie jesiennej „Pasy” mogły myśleć nawet o walce o puchary. Tymczasem końcówka sezonu była bardzo słaba i drużyna do ostatnich kolejek musiała oglądać się za siebie.

14. Widzew Łódź –

Przy dużych inwestycjach oczekiwania były zdecydowanie większe. Tymczasem łodzianie do ostatniej kolejki drżeli o utrzymanie. Sezon mocno poniżej potencjału klubu.

15. Piast Gliwice +

Po fatalnym początku sezonu niewielu dawało gliwiczanom większe szanse. Ostatecznie zespół zdołał się jednak uratować i spokojnie utrzymał się w lidze.

16. Lechia Gdańsk –

Kibice długo wierzyli w utrzymanie, ale słaba defensywa okazała się największym problemem zespołu. Spadek był konsekwencją wielu błędów popełnianych przez cały sezon.

17. Arka Gdynia –

Arka potrafiła dobrze wyglądać u siebie, ale mecze wyjazdowe były jej ogromnym problemem. Brak regularności sprawił, że beniaminek szybko znalazł się w strefie spadkowej.

18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza  0

„Słoniki” miały prawdopodobnie najsłabszą kadrę w lidze i trudno było oczekiwać od nich czegoś więcej. Zespół walczył ambitnie, ale sportowo odstawał od reszty stawki.