Od kilku dni głośno jest o siedemnastolatku z FC Porto – Oskarze Pietuszewskim. Jeszcze jesienią występował w Jagiellonii Białystok, dziś uznawany jest za jeden z największych polskich talentów młodego pokolenia. Talent? Bez wątpienia. Ale czy to pierwszy taki przypadek? Zdecydowanie nie.
W historii polskiej piłki było już wielu zawodników, którzy przed ukończeniem 20. roku życia mieli być wybawieniem reprezentacji. Rzeczywistość często jednak weryfikowała te oczekiwania.
Dawid Janczyk
Jako osiemnastolatek był na testach w Chelsea FC, jednak ostatecznie pozostał w Sandecji Nowy Sącz. Rok później trafił do Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo Polski.
Następnie przeszedł do CSKA Moskwa i już dwa tygodnie po debiucie zdobył bramkę. Niestety, jego kariera szybko wyhamowała – był wypożyczany m.in. do KSC Lokeren, Korony Kielce oraz FK Ołeksandrija.
W 2014 roku podpisał kontrakt z Piastem Gliwice, gdzie jednak rozegrał tylko 5 meczów. Później wrócił do Sandecji, a od tamtej pory nie gra już na szczeblu centralnym.
Bartosz Kapustka
Po meczu Polska – Irlandia Północna na EURO 2016 Gary Lineker stwierdził, że będzie o nim głośno. Dwa miesiące później Kapustka trafił z Cracovii do Leicester City FC za około 5 milionów euro.
W Anglii rozegrał jednak tylko 3 spotkania. Później próbował sił w SC Freiburg i OH Leuven. Od 2020 roku jest zawodnikiem Legii Warszawa.
Kacper Kozłowski
Wiosną 2021 roku, tuż przed EURO 2020, selekcjoner Paulo Sousa powołał go do reprezentacji. Został drugim najmłodszym piłkarzem w historii mistrzostw Europy (po Włodzimierzu Lubańskim).
Na turnieju zagrał dwa mecze – z reprezentacją Hiszpanii i reprezentacją Szwecji.
Zimą 2022 roku przeszedł do Brighton & Hove Albion FC, ale był wypożyczany do Royale Union Saint-Gilloise oraz Vitesse Arnhem. Obecnie gra w Gaziantep FK.
Kacper Urbański
Wychowanek Lechii Gdańsk opuścił klub po zaledwie czterech meczach seniorskich i przeniósł się do Bologna FC 1909.
Zadebiutował w Serie A jako niespełna siedemnastolatek. Po rozegraniu 31 spotkań i zdobyciu jednej bramki trafił do AC Monza, gdzie jednak nie zdołał się przebić. Latem 2025 roku wrócił do Polski, podpisując kontrakt z Legią Warszawa.
Aleksander Buksa
Zadebiutował w Ekstraklasie, mając 16 lat, 3 miesiące i tydzień, w barwach Wisły Kraków. Jako 17-latek strzelił pierwszego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej, a rok później zadebiutował w Serie A w barwach Genoi w przegranym meczu z Napoli (1:2). W zespole z Genui rozegrał 4 spotkania.
Obecnie jednymi z największych nadziei polskiej piłki są Oskar Pietuszewski oraz Kacper Potulski. Pozostaje mieć nadzieję, że ich kariery potoczą się lepiej niż w przypadku wyżej wymienionych zawodników.
Jedno jest jednak pewne – sam talent to za mało. W piłce nożnej równie ważne są decyzje, środowisko, zdrowie i odporność psychiczna.
Filip Marchwiński
Jako 17-latek zachwycał na boiskach Ekstraklasy w barwach Lecha Poznań. W Ekstraklasie, w ciągu 5 sezonów, rozegrał 166 meczów, w których strzelił 28 bramek i zanotował 11 asyst. Po transferze do Lecce latem 2024 roku rozegrał 3 spotkania.
Igor Łasicki
Mając 18 lat, zadebiutował w ostatniej kolejce sezonu Serie A 2013/2014 w barwach SSC Napoli (wygrana 5:1). W kolejnych latach był jednak wielokrotnie wypożyczany – do AS Gubbio, SS Maceratese, AC Rimini oraz Wisła Płock.
Następnie trafił do Pogoń Szczecin, gdzie rozegrał jedynie 18 spotkań.
Kolejne cztery lata spędził w pierwszoligowej Wisła Kraków, z której zimą przeniósł się do GKS Tychy.
Mateusz Musiałowski
W 2021 roku zachwycał w młodzieżowych drużynach Liverpool FC – niektórzy nazywali go nawet „polskim Messim”, gdy czarował w juniorskich ekipach „The Reds”.
W sezonie 2023/2024 w pierwszym zespole z Anfield Road rozegrał jedynie kwadrans. Latem 2024 roku przeniósł się do Omonia Nikozja, w której przez niespełna dwa sezony wystąpił w 15 spotkaniach, zdobywając 2 bramki.







