W czwartej rundzie rywalką Igi Świątek była reprezentantka gospodarzy Madison Inglis. Polka rozpoczęła spotkanie znakomicie — od wygranego gema serwisowego bez straty punktu, a następnie przełamała rywalkę do 30. Kolejne gemy tylko potwierdziły jej dominację: dwa razy wygrała własne podanie na przewagi, raz do 15 oraz ponownie na przewagi. W efekcie Raszynianka nie dała Australijce żadnych szans i pewnie wygrała pierwszego seta 6:0.
Druga partia rozpoczęła się od niespodzianki — Inglis przełamała Świątek do 30. Reakcja Polki była jednak natychmiastowa: odrobiła stratę, wygrywając gema na przewagi, a przy własnym serwisie nie straciła nawet punktu. Chwilę później przełamała reprezentantkę gospodarzy do 15 i znów bezbłędnie utrzymała podanie. Australijka zdołała jeszcze wygrać gema serwisowego do 30, na co Świątek odpowiedziała tym samym. Po kolejnym gemie wygranym przez Inglis do 30 Raszynianka zamknęła seta efektownym gemem serwisowym bez straty punktu, wygrywając 6:3, a cały mecz 2:0.
W ćwierćfinale rywalką Igi Świątek będzie Jelena Rybakina.







