Polskie siatkarki zakończyły fazę zasadniczą Ligi Narodów z bilansem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek. Podopieczne Stefano Lavariniego zgromadziły 21 punktów, co dało im 8. miejsce w tabeli. Taki dorobek okazał się jednak niewystarczający do awansu do turnieju finałowego, który w dniach 22–25 lipca odbędzie się w Makau.
Biało-Czerwone rozpoczęły zmagania od turnieju inauguracyjnego. Na otwarcie po emocjonującym, pięciosetowym pojedynku pokonały Belgię 3:2. Po wygranym pierwszym secie Polki musiały dwukrotnie odrabiać straty, jednak w decydującym tie-breaku zachowały więcej zimnej krwi i zwyciężyły 15:13.
Znacznie mniej problemów miały w drugim spotkaniu. Czeszki tylko momentami były w stanie dotrzymać kroku reprezentacji Polski, która wygrała 3:0, kontrolując przebieg całego meczu.
Jeszcze więcej emocji przyniosło starcie z Serbią. Po porażce w pierwszym secie Polki odwróciły losy spotkania, dwukrotnie obejmując prowadzenie. Serbki doprowadziły do tie-breaka, lecz w nim ponownie lepsze okazały się podopieczne Stefano Lavariniego, zwyciężając 17:15 i cały mecz 3:2.
Na zakończenie pierwszego turnieju Polki przegrały z Chinkami 1:3. Po bardzo dobrym pierwszym secie inicjatywę przejęły rywalki, które wygrały trzy kolejne partie i sięgnęły po komplet punktów.
Drugi turniej odbył się w Bangkoku. Polki rozpoczęły go od pewnego zwycięstwa 3:0 nad Bułgarią. Choć dwa ostatnie sety były bardziej wyrównane, Biało-Czerwone przez większość spotkania kontrolowały wydarzenia na boisku.
Kolejnym rywalem była Ukraina. Polki wygrały dwa pierwsze sety, jednak rywalki odpowiedziały zwycięstwem w trzeciej partii. W czwartym secie Ukrainki prowadziły już sześcioma punktami, lecz reprezentacja Polski odrobiła straty i przypieczętowała zwycięstwo 3:1.
W kolejnym meczu Biało-Czerwone pokonały Holandię 3:1. Po dwóch pewnie wygranych setach przegrały wysoko trzecią partię, jednak zdołały wrócić do swojej gry i zamknęły spotkanie w czterech setach.
Na zakończenie rywalizacji w Bangkoku Polki stoczyły zacięty bój z Kanadą. Spotkanie zakończyło się tie-breakiem, w którym skuteczniejsze okazały się Kanadyjki, wygrywając 15:13 i całe spotkanie 3:2.
Ostatnim przystankiem fazy zasadniczej była Osaka. Na inaugurację turnieju Polki przegrały z wicemistrzyniami świata – Turczynkami – 1:3. Mimo wygranego drugiego seta nie zdołały przejąć inicjatywy w dalszej części spotkania.
Znacznie lepiej zaprezentowały się dzień później przeciwko reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Po niezwykle emocjonującym meczu Biało-Czerwone wygrały 3:2, odwracając losy tie-breaka, w którym przegrywały już 2:5.
Przedostatnim rywalem była Brazylia. Polki nawiązały wyrównaną walkę z jedną z najmocniejszych drużyn świata, jednak po czterech setach musiały uznać wyższość mistrzyń Ameryki Południowej, przegrywając 1:3.
Na zakończenie fazy zasadniczej reprezentacja Polski zmierzyła się z gospodyniami turnieju – Japonkami. Biało-Czerwone prowadziły już 2:0 w setach i były bardzo blisko kolejnego zwycięstwa. Japonki odwróciły jednak losy spotkania, wygrywając trzy kolejne partie i cały mecz 3:2.
Ostatecznie reprezentacja Polski zakończyła fazę zasadniczą Ligi Narodów z dorobkiem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek. Mimo kilku bardzo wartościowych wygranych oraz zwycięstw nad Belgią, Czechami, Serbią, Bułgarią, Ukrainą, Holandią i Stanami Zjednoczonymi, Biało-Czerwonym zabrakło punktów, aby znaleźć się w gronie uczestniczek turnieju finałowego w Makau.





