Już dziś ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich, więc to idealny moment, by przypomnieć, jak na przestrzeni lat radzili sobie polscy skoczkowie narciarscy.
Pierwszym Polakiem, który wystąpił w olimpijskim konkursie skoków, był Andrzej Krzeptowski. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 1924 w Chamonix zajął 27. miejsce.
Cztery lata później, w Sankt Moritz (1928), na starcie stanęło już trzech Polaków. Najlepiej zaprezentował się Stanisław Gąsienica Sieczka, który uplasował się na 23. miejscu. Aleksander Rozmus był 25., a Andrzej Krzeptowski zakończył rywalizację dwie pozycje niżej.
Na początku lat 30., podczas igrzysk w Lake Placid (1932), Bronisław Czech zajął 12. miejsce, natomiast Stanisław Marusarz uplasował się na 17. pozycji.
Podczas ostatnich przedwojennych igrzysk – Garmisch-Partenkirchen 1936 – Stanisław Marusarz osiągnął najlepszy w tamtym okresie wynik, zajmując 5. miejsce. Andrzej Marusarz był 23., a Bronisław Czech – 33.
Po II wojnie światowej skoczkowie wrócili na olimpijskie skocznie w Sankt Moritz (1948). Najlepszym z Polaków był ponownie Stanisław Marusarz, który zajął 27. miejsce. Józef Daniel Krzeptowski był 30., Jan Cieplak 33., a Jan Gąsienica Cieplak 36.
Na igrzyskach w Oslo (1952) najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był Antoni Wieczorek – 24. miejsce. Dalej uplasowali się: Stanisław Marusarz (27.), Jakub Węgrzynkiewicz (33.) oraz Leopold Tajner (39.).
Cztery lata później, w Cortinie d’Ampezzo (1956), Władysław Tajner zajął 16. miejsce, Andrzej Gąsienica-Daniel był 20., Roman Gąsienica-Sieczka 25., a Józef Huczek 30.
Podczas igrzysk w Squaw Valley (1960) jedynym reprezentantem Polski był Władysław Tajner, który uplasował się na 31. miejscu.
Przełom nastąpił w Sapporo (1972). Na skoczni normalnej Wojciech Fortuna był 5., a sześć dni później na dużej skoczni sięgnął po złoty medal olimpijski – pierwszy w historii polskich skoków. Pozostali Polacy zajęli dalsze miejsca.
W Innsbrucku (1976) najlepszym z Polaków był Stanisław Bobak, który zajął 28. miejsce na K-84 i 37. na dużej skoczni.
Na igrzyskach w Lake Placid (1980) Bobak uplasował się na 10. miejscu, a Piotr Fijas był 14. na dużym obiekcie.
Cztery lata później, w Sarajewie (1984), Piotr Fijas zajął 7. miejsce na skoczni normalnej – najlepszy wynik Polski od czasów Fortuny.
W Calgary (1988) Fijas ponownie był najlepszym Polakiem (10. i 13. miejsce).
Po latach przerwy w czołówce, w Salt Lake City (2002) rozpoczęła się era Adama Małysza. „Orzeł z Wisły” zdobył brąz na skoczni normalnej oraz srebro na dużej, a Polska zajęła 6. miejsce w konkursie drużynowym.
W Turynie (2006) Małysz był 7. i 14., a cztery lata później w Vancouver (2010) sięgnął po dwa srebrne medale olimpijskie.
Podczas igrzysk w Soczi (2014) Kamil Stoch dokonał historycznego wyczynu, zdobywając dwa złote medale – na skoczni normalnej i dużej.
W Pjongczangu (2018) Stoch obronił tytuł mistrza olimpijskiego na dużej skoczni, a reprezentacja Polski zdobyła brąz w konkursie drużynowym.
Na ostatnich igrzyskach w Pekinie (2022) Dawid Kubacki wywalczył brązowy medal, a Polacy zajęli 6. miejsce w konkursach drużynowym oraz drużyn mieszanych. Po raz pierwszy w historii wystąpiły także polskie skoczkinie.







